wtorek, 14 lutego 2017

6 rzeczy, które czekają cię, gdy zakochasz się w góromaniaczce

Tatromaniacy
Czujesz motyle w brzuchu, bo ta interesująca kobieta zwróciła na Ciebie uwagę. Wszystko idzie w dobrym kierunku i wreszcie postanawiasz się z nią związać. Podoba ci się to, że ma pasje i lubi żyć aktywnie. Mówiła, że kocha góry. Być może nie wiesz jeszcze co cię czeka, więc postaram się przybliżyć po części twoją bliższą i dalszą przyszłość. Liczę przy tym na sporą dozę dystansu, jednocześnie powstrzymując się od chęci nazwania tego wszystkiego „Story of my life”.

  1. Zapomnij o urlopie na plaży

Morza szum, ptaków śpiew i złota plaża pośród drzew. Wszystko to w letnie dni... z pewnością nie grozi Ci. Skoro już udało się ustalić termin ze współpracownikami, co nierzadko poprzedzone jest batalią, i wszystko jest już przyklepane, to szkoda byłoby nie wykorzystać takiej okazji na bezstresowe pochodzenie po Tatrach dłużej niż przez 3 weekendowe dni. Gratulacje! Od teraz czekają Cie dwa tygodnie wstawania o 5., bo na Rysy nie wchodzi się w dwie godziny, a poza tym wschód słońca w górach jest tak piękny, że szkoda go przespać.

  1. Dziewczyna gór nie będzie stroić się w nieskończoność przed każdym wyjściem
… bo jest przyzwyczajona do tego, żeby wstawać o świcie i lecieć na szlak, niekoniecznie wyglądając jak panie z okładki Elle. To akurat pozytyw. Nie zdziw się jednak, jeśli na randkę przyjdzie w swoim najlepszym wydaniu, tj. w softshellu na specjalne okazje.

  1. Jest zawsze gotowa

Niestety, nie chodzi o to, o czym pomyślałeś. Jak góry ją zawołają, to spakuje plecak nawet w 15 minut. Nie wolno odmówić potrzebie, która w piramidzie Maslowa znajduje się tuż obok jedzenia.

  1. Będziesz poddany testowi


    Zawsze powtarzam, że góry to najlepszy możliwy test osobowości. Zmienna pogoda, duże sumy przewyższeń, brak sklepów po drodze, zmęczenie. Trzeba mieć niezły charakter, żeby przyjmować to z uśmiechem i wracać po więcej. Nie zdziw się, jeśli zostaniesz poddany weryfikacji. Co mogę dodać – powodzenia!

  1. Nie będziesz musiał oglądać kolejnej części Greya w Walentynki

    ...ale, jeśli powstanie remake K2, to na pewno nie ominie cię ta wiadomość. Rzecz ma się podobnie z filmami o wspinaczach, pokazami filmów o tematyce górskiej, festiwalami i targami.

  1. A, gdy postanowisz się z nią ożenić...

O, stary. Przygotuj się na utworzenie osobnej kategorii w domowym budżecie. Nie istnieje takie pojęcie jak zbyt wiele koszulek technicznych. Oto twoja przyszłość: najlepsza tapeta na komputer to Tatry, na ścianie wielkoformatowa fotografia Tatr i czekan, a na półce zylion archiwalnych numerów N.P.M. I tak będziesz szczęściarzem, jak nie nazwie waszych dzieci Jurek i Wanda. Ale nie martw się – żeby się z nią ożenić, musisz najpierw oświadczyć się wyżej niż nad Morskim Okiem. A teraz zgadnij, gdzie będziecie mieć sesję ślubną. :) 

PS Nie mędrkuj o wypadkach w górach, nie mów, że akcje TOPR powinny być płatne i nie panikuj, gdy wyjeżdża na małe łojenie. Pamiętaj tylko o jednej istotnej kwestii: te wszystkie rzeczy na pewno nie kosztowały tyle, ile ci powiedziała, więc - zanim je opchniesz - sprawdź ceny w internecie.

Nie pękaj, są też pozytywy, ale o tym opowiem ci innym razem. 

11 komentarzy:

  1. Uśmiałam sie w punkcie numer 5 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio nie w temacie gór, bo Chorwacja to trochę niższy poziom pod kątem spacerów :) chociaż wcale nie, bo i góry można w Chorwacji zwiedzić :) Fajny, wesoły wpis. Przypomniały mi się nasze zaręczyny na Słowacji, Wielki Krywań :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, coś w tym jest! "Jest zawsze gotowa

    Niestety, nie chodzi o to, o czym pomyślałeś. " - Mistrz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z punktem drugim. Dziewczyna gór nie będzie się stroić. Podobnie jest z dziewczyną podróżniczką. Plecak na plecy i w drogę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny tekst z humorem. W górach (powyżej MOKA) nie ma udawania. Ps mieliśmy oświadczyny na Kozim więc chyba ok ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja dawno nie byłem w górach! Nie pamiętam nawet gdzie są moje buty trekkingowe. Powspinałbym się, muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis, interesujący i z humorem. Sama uwielbiam góry, na szczęście mój wybranek również :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sesja ślubna w górach - to pierwsze, o czym pomyślałam, jak zobaczyłam ten wpis :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz stu procentową rację, ale to właśnie jest ambitne i przyjemne życie. Piękne widoki oraz spędzanie czasu na świeżym powietrzu w górach to jedna z piękniejszych rzeczy. Leżenie plackiem na plaży można zostawić na starość, a i na siedzenie przed telewizorem znajdzie się jeszcze czas :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger