poniedziałek, 22 maja 2017

Sky Tower Run - 49 pięter, 1142 schody i 212 metrów

Sky Tower Run - 49 pięter, 1142 schody i 212 metrów
sky tower bieg
www.wroclaw.eska.pl
20 maja odbyła się kolejna edycja Sky Tower Run, która dla mnie była pierwszą. Dlaczego zapisałam się na ten bieg? Chyba dla urozmaicenia i spróbowania czegoś nietypowego, a może pod wpływem impulsu, bo zawsze z zazdrością oglądałam relacje z tego wydarzenia. Nie wiedziałam, czego się spodziewać i jak takie zawody wyglądają w praktyce.

Zapisujemy się na konkretną godzinę i 10-15 minut przed tym czasem jesteśmy wpuszczani do strefy startowej, która znajduje się na parterze galerii handlowej. Uczestnicy biegną co 20 sekund, ale dotarcie do klatki schodowej nie wlicza się do naszego czasu, więc nie warto spalać się już na początku. Zaczynamy!
*Start: prezenter pyta o nastrój. Odpowiadam, że chce tam tylko dobiec i się stresuję. Ludzie w strefie startowej kibicują.
*10. piętro: kurde, jest trudniej, niż się spodziewałam. Tętno milion.
*15. piętro: ratownicy pytają przechodzących (trudno nazwać to biegiem) o samopoczucie. Mówię, że jest świetnie i bardzo proszę o wysłanie sms-a o treści POMAGAM.
*20. piętro: to jeszcze nie połowa. Czy ja tam w ogóle wejdę? Jakoś wejdę, bo wstyd.
*30. piętro: już połowa za mną? Nie ma dramatu, przynajmniej jestem przytomna.
*39. piętro: ktoś za mną zaczyna wchodzić na czworakach. Dyszę: dasz radę, to ostatnie dziesięć, choć sama nie wyglądam jakbym miała to zrobić.
*49. piętro: I did it!!! Stoję na samym szczycie Sky Towera, widoki są nieziemskie, a moją szyję zdobi medal. Jestem zwycięzcą!
Wtem...podchodzi do mnie Pan Edward, gratuluje i pyta jak mi się "biegło". Sam zastanawia się, czy utrzyma rekord Polski w swojej kategorii wiekowej, bo wbiegł na metę z czasem 9:13. Pan Edward ma 78 lat. Chcę być jak Pan Edward.

 Przed startem byłam przekonana, że będę sobie powoli truchtać aż do ostatniego piętra, jednak rzeczywistość pokazała, że jest to raczej Sky Tower Walk. Jedni wchodzili szybciej, inni wolniej, ale na bieg pozwalali sobie chyba tylko prawdziwi wymiatacze jak Piotr Łobodziński, który utrzymał tytuł mistrza Polski z czasem 04:55. Do takich można zaliczyć również zawodników, którzy postanowili utrudnić sobie proces dotarcia do mety, na przykład zakładając rynsztunek bojowy w ramach Mistrzostw Polski Strażaków lub strój motocyklowy.
sky tower bieg

sky tower bieg

Nie było to łatwe doświadczenie, ale pokazało mi, że kondycyjnie jest jeszcze wiele do zrobienia. Biegi miejskie i wędrówki górskie nie wystarczą za przygotowanie, ale dały mi punkt wyjścia, bo jest z czego obcinać minuty. W drodze do Sky Towera zadawałam sobie pytanie, czy to, co znajduje się w puszce pomiędzy moimi uszami rzeczywiście istnieje, bo biegi to jedno, górskie wyrypy to drugie, ale bieganie po schodach jest już lekką przesadą. W sobotę rano marzyłam, żeby tylko dotrzeć do mety.
Obawy okazały się bezzasadne, bo przy biegach kilka razy w tygodniu można zrobić to bez większego problemu. Jeśli jednak chcemy uzyskać dobry czas, warto wprowadzić także treningi na schodach. Jestem przekonana, że to bardzo by mi pomogło i o to doświadczenie będe mądrzejsza za rok.
sky tower run medal

Gorąco zachęcam biegających do spróbowania swoich sił w kolejnych edycjach, bo organizacja Sky Tower Run jest na świetnym poziomie. Oprócz medalu i ogromnej dumy z siebie, nagrodą jest także zapierający dech w piersiach widok z 49. piętra wieży.

piątek, 5 maja 2017

Dolny Śląsk: Ślęża. Co to jest różowy szlak?!

Dolny Śląsk: Ślęża. Co to jest różowy szlak?!
Ślęża jak dojść dojazd Sobótka
Chyba pierwszy raz w życiu miałam prawdziwą majówkę. Taką bez pracy 2 maja, bez konieczności robienia czegokolwiek i z miliardem pomysłów do zrealizowania. A potem nadeszły prognozy. Okazało się, że z tych 5 dni tylko 2 będą względnie suche, więc musiałam zrealizować plan w pigułce. Na pierwszy ogień poszła Ślęża, najwyższy szczyt Przedgórza Sudeckiego. Jako Wrocławianka na jej szczycie stawałam już niezliczoną ilość razy, toteż tym razem wynalazłam coś innego – "różowy" szlak.

Wiem, co myślicie – nie ma czegoś takiego jak różowy szlak. To po prostu skrót myślowy, ponieważ szlaku, który dziś opiszę teoretycznie nie ma – ani na mapach, ani na oznaczeniach w terenie. Na drzewach widnieją jednak kleksy różowego sprayu.
Ślęża różowy szlak

Startujemy z parkingu w Sobótce (ul. Armii Krajowej) i udajemy się w kierunku żółtego szlaku na Wieżycę. Przymykamy oczy i ignorujemy pierwszą pokusę, skręcając w lewo.
Ślęża jak dojechać
 Ten wariant oferuje nam świetne widoki na Sudety, a także lekki wzrost tętna, bo jest nieco stromy. Chwila przerwy na obserwacje z wieży Bismarcka (obiekt czynny jest tylko w weekendy w miesiącach letnich) i ruszamy dalej. 

Po minięciu sporej wiaty jadalnej ciągle trzymamy się żółto-czerwonego już szlaku aż do rozwidlenia dróg. W pewnym momencie skręci on w prawo i wtedy my, niczym prawdziwi buntownicy, odbijamy w lewo, ku leśnej drodze utrzymując wzmożoną uwagę. Różowy szlak rozpoczyna się kamiennymi schodami, które bez większych problemów dostrzeżecie po swojej prawej stronie.  
Ślęża różowy szlak dojazd
Nie dostrzeżecie natomiast ludzi i to jest w tym wariancie najpiękniejsze. Miejscami na drzewach widoczne są także zielone oznaczenia właściwe dla ścieżki przyrodniczej. Warto być uważnym, bowiem na jednej ze skał znajduje się twarz Jezusa, a kawałek dalej źródło Anny. Tych źródeł w Masywie Ślęży jest o wiele więcej. Ciekawą trasę ich śladem znajdziecie tutaj.


Szczyt, jak to szczyt w długi weekend – pełen ludzi, ale i niezwykle interesujących nowości. 
Ślęża jak wejść
Kościół (katolicki, żeby było ciekawie) został już mocno odnowiony, a na trawie stanęła sporej wielkości wiata. To jedno z najciekawszych miejsc w Polsce, które każdy miłośnik klimatów prasłowiańskich powinien dopisać do swojej listy podróżniczej. Choć góra ma zaledwie 718 m.n.p.m., kryje w sobie wiele legend i tajemnic, a mnogość wariantów wejścia na szczyt sprawia, że nie znudzi się, nim odkryjemy je wszystkie.
Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger