piątek, 5 maja 2017

Dolny Śląsk: Ślęża. Co to jest różowy szlak?!

Ślęża jak dojść dojazd Sobótka
Chyba pierwszy raz w życiu miałam prawdziwą majówkę. Taką bez pracy 2 maja, bez konieczności robienia czegokolwiek i z miliardem pomysłów do zrealizowania. A potem nadeszły prognozy. Okazało się, że z tych 5 dni tylko 2 będą względnie suche, więc musiałam zrealizować plan w pigułce. Na pierwszy ogień poszła Ślęża, najwyższy szczyt Przedgórza Sudeckiego. Jako Wrocławianka na jej szczycie stawałam już niezliczoną ilość razy, toteż tym razem wynalazłam coś innego – "różowy" szlak.

Wiem, co myślicie – nie ma czegoś takiego jak różowy szlak. To po prostu skrót myślowy, ponieważ szlaku, który dziś opiszę teoretycznie nie ma – ani na mapach, ani na oznaczeniach w terenie. Na drzewach widnieją jednak kleksy różowego sprayu.
Ślęża różowy szlak

Startujemy z parkingu w Sobótce (ul. Armii Krajowej) i udajemy się w kierunku żółtego szlaku na Wieżycę. Przymykamy oczy i ignorujemy pierwszą pokusę, skręcając w lewo.
Ślęża jak dojechać
 Ten wariant oferuje nam świetne widoki na Sudety, a także lekki wzrost tętna, bo jest nieco stromy. Chwila przerwy na obserwacje z wieży Bismarcka (obiekt czynny jest tylko w weekendy w miesiącach letnich) i ruszamy dalej. 

Po minięciu sporej wiaty jadalnej ciągle trzymamy się żółto-czerwonego już szlaku aż do rozwidlenia dróg. W pewnym momencie skręci on w prawo i wtedy my, niczym prawdziwi buntownicy, odbijamy w lewo, ku leśnej drodze utrzymując wzmożoną uwagę. Różowy szlak rozpoczyna się kamiennymi schodami, które bez większych problemów dostrzeżecie po swojej prawej stronie.  
Ślęża różowy szlak dojazd
Nie dostrzeżecie natomiast ludzi i to jest w tym wariancie najpiękniejsze. Miejscami na drzewach widoczne są także zielone oznaczenia właściwe dla ścieżki przyrodniczej. Warto być uważnym, bowiem na jednej ze skał znajduje się twarz Jezusa, a kawałek dalej źródło Anny. Tych źródeł w Masywie Ślęży jest o wiele więcej. Ciekawą trasę ich śladem znajdziecie tutaj.


Szczyt, jak to szczyt w długi weekend – pełen ludzi, ale i niezwykle interesujących nowości. 
Ślęża jak wejść
Kościół (katolicki, żeby było ciekawie) został już mocno odnowiony, a na trawie stanęła sporej wielkości wiata. To jedno z najciekawszych miejsc w Polsce, które każdy miłośnik klimatów prasłowiańskich powinien dopisać do swojej listy podróżniczej. Choć góra ma zaledwie 718 m.n.p.m., kryje w sobie wiele legend i tajemnic, a mnogość wariantów wejścia na szczyt sprawia, że nie znudzi się, nim odkryjemy je wszystkie.

8 komentarzy:

  1. Stosunkowo rzadko ludzi spotyka się też, gdy idziesz na Ślężę od strony Przełęczy Tąpadła... i nie pchasz się najbardziej oczywistą, najrótszą "ceprostradą". A jakie piękne skałki po drodze... ech...A co do szczytu ... niestety, jeszcze trochę a ten proboszcz przejmie cały teren. Niestety, z religii to on chyba najbardziej wziął sobie fragment o fałszywych prorokach i martwi mnie to, co wyprawia na szczycie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach wejście od przeł. Tąpadła. Liczę, że pogoda się poprawi uda się zrealizować założenie. :)

      Usuń
  2. Wystarczy w noc czarownic zrobić porządek na szczycie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedna z moich ulubionych miejscówek z czasów mieszkania we Wrocławiu. Wtedy chyba nie było jeszcze piwa z ostatniego zdjęcia, więc jest powód żeby się kolejny raz wybrać do Sobotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to raj dla podniebienia, ale mimo wszystko smaczne piwo. Zwłaszcza po małej zadyszce. :)

      Usuń
  4. I właśnie takie wycieczki mi teraz potrzeba. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Dolny Śląsk i okolice ciągle są w moim planach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kliknięciu w tag "Dolny Śląsk" znajdziesz kilka ciekawych propozycji. :)

      Usuń

Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger