piątek, 23 czerwca 2017

Akcenty górskie we wnętrzach czyli Tatry w twoim domu

Akcenty górskie we wnętrzach czyli Tatry w twoim domu
Pomysły wnętrza

Oczywistym jest, że każdy miłośnik gór chce bywać na szlaku jak najczęściej. Równie oczywistym jest także to, że rzeczywistość bywa inna. Wtedy warto przenieść odrobinę ulubionych zakątków w domowe pielesze. O tym, co warto mieć w swojej biblioteczce jeszcze napiszę. Dziś skupimy się na górach we wnętrzach.

1. Lodówka

Jako miłośnik aktywności wszelakiej nie musisz umieszczać na lodówce łańcucha i kłódki, ani tym bardziej motywacji w postaci modela z plażową sylwetką. Możesz natomiast przyczepić matę magnetyczną z tym, co misie lubią najbardziej.

Góry obrazy w mieszkaniu
stikero.pl


2. Naklejki na laptop

Wnętrza inspiracje
oklejaj.pl

Góry obraz
oklejaj.pl


3. Zdjęcie w antyramie

Oczywista rzecz. Możesz kupić zdjęcie ulubionego fotografa lub zlecić wydruk własnej fotki w dobrym zakładzie. Pięknie prezentuje się także tryptyk w sypialni.

Wnętrza obrazy

Góry zdjęcia
fot. Karol Nienartowicz

4. A może cała ściana?

Po co się ograniczać?
Zdjęcie góry wnętrza
Pinterest

Zdjęcia górskie
http://art-newmedia.com

Zdjęcia góry
Pinterest
Pinterest

5. Wieszak z ulubionym szlakiem

Taki detal nie tylko sprawi, że będziemy się czuć jak na tatrzańskim szlaku, ale także przypomni ulubione miejsca. Sądzę, że przy odrobinie zdolności manualnych bez problemu wykonamy taki wieszak samodzielnie.

Sklep Tatrzański
http://portaltatrzanski.com/sklep/
Tatry wnętrza
etsy.com

etsy.com

6. Półki na ścianę

The wood working shop

7. Dodatki





Oczywiście nie polecam stosowania każdego z tych rozwiązań jednocześnie, bo co za dużo, to niezdrowo, ale być może uda Wam się przenieść odrobinę natury do swojego mieszkania. A może pójdziecie na całość i przeprowadzicie się w Karkonosze? Polecam filmik na poprawę humoru i zapraszam na profil facebookowy do dzielenia się własnymi rozwiązaniami.  

sobota, 17 czerwca 2017

Karkonosze: nad Wodospad Panczawski

Karkonosze: nad Wodospad Panczawski
Karkonosze, trasa, śnieżne kotły

Wiedząc, że prognozy na długi są, delikatnie mówiąc, mało optymistyczne, postanowiłam zniszczyć się na zapas już w Boże Ciało. O tym, że niszczenie się zrozumiałam zbyt dosłownie - później. Wybór padł na Karkonosze, które sprawdzają się zawsze, gdy chcę wyjechać na jeden dzień i zrobić konkretną pętlę.
śnieżne kotły, szrenica
Ze Szklarskiej Poręby kieruję się żółtym szlakiem ku Starej Drodze i dalej do schroniska Pod Łabskim Szczytem. Choć trasa ta wygląda mało wymagająco, jest wręcz przeciwnie - to właśnie tutaj nogi zmierzą się dziś z największą sumą przewyższeń.
Śnieżne kotły, szrenica
Czas na chwilę odpoczynku przy eksplorowaniu Kukułczych Skał. To trzy 7-metrowe formacje, z których rozpościera się fantastyczny widok na Szrenicę i okolice.
Kukułcze skały, śnieżne kotły

śnieżne kotły, szrenica
fot. Łukasz Kubik
Po chwili marszu docieram do schroniska Pod Łabskim Szczytem, po drodze mijając idealny przykład pozostałości po osobach, które od natury powinny trzymać się najdalej jak to możliwe, a poniższą naklejkę dostać na stałe przyklejoną na durny łeb.
śnieżne kotły, łabski szczyt

wdospad panczawy, szrenica
Przerwa w schronisku nie jest konieczna, więc ruszam dalej - ku Śnieżnym Kotłom. Niebo zaczyna się odrobinę chmurzyć i robi się chłodniej. W sam raz na chwilę wytchnienia przy dobrym napoju.
śnieżne kotły, karkonosze

wodospad panczawski,szrenica
Na tym etapie daje o sobie znać moje mocno przeciążone ostatnimi biegami kolano. Zdaję sobie sprawę, że tym razem nie obędzie się bez powrotu na krzesełko u ortopedy... Nic to - trzeba iść dalej.
wodospad panczawy

Ostatni punkt programu to Wodospad Panczawski - najwyższy w całych Karkonoszach, Sudetach i Czechach zarazem. Wysokie na 148 metrów kaskady stanowią wspaniały punkt widokowy na Karkonosze i Dolinę Łaby. Tylko spójrzcie!
Niestety, w tym momencie rozładowały mi się baterie od aparatu, toteż muszę posiłkować się zdjęciami, wykonanymi telefonem.
karkonosze

wodospad panczawski

wodospad panczawski
Podsumowując - trasa liczy około 23 kilometrów i 1000 metrów przewyższeń w górę oraz w dół. Całość zajmuje około 8 godzin marszu i tworzy pętlę bez konieczności wracania tą samą drogą. Odcinek Szklarska Poręba - Szrenica - Śnieżne kotły opisałam tutaj. A teraz czas na regenerację umęczonych kolan przed kolejnymi startami i długimi wycieczkami.


środa, 14 czerwca 2017

10 najczęstszych pytań o dietę roślinną

10 najczęstszych pytań o dietę roślinną
co jedzą weganie, czy weganizm jest drogi

Odkąd zdecydowałam się przejść na weganizm, nieustannie zadziwia mnie, jak często ludzie zadają te same pytania o dietę roślinną. Wydaje się ona trudna, monotonna i dostępna tylko dla wybrańców lub, jak kto woli, dziwaków i popaprańców. Wielu sądzi również, że ludzie, żywiący się w ten sposób są agresywni i zaglądają innym w talerz na każdym kroku, zatem nie ma sensu wchodzić z nimi w polemikę albo najlepiej skrzyknąć się w pięciu i zalać ich super śmiesznymi memami o tym jak moje jedzenie sra na twoje. Niestety, powodem negatywnego postrzegania diety roślinnej są często sami weganie, ale o tym może kiedy indziej. Dziś odpowiem na pytania, które słyszę zawsze, gdy ktoś dowie się o tym, że jem same rośliny.

1. To co ty jesz?!

To pytanie jest niekwestionowanym zwycięzcą. Prościej będzie odpowiedzieć, czego nie jem. Weganie nie jedzą mięsa oraz składników pochodzenia zwierzęcego, tj. jajek, nabiału oraz miodu. Wystarczy otworzyć swój umysł na bogactwo smaków, by dostrzec mnogość możliwości, jakie daje kuchnia roślinna. Poniżej prezentuję kilka przykładów tego, co jadam. Temat ten na pewno zostanie jeszcze opisany szerzej.
wegańskie jedzenie, weganizm

2. Skąd bierzesz białko?

Z roślin. Po prostu.
co jedzą weganie, skąd brać białko

 Czy znasz przypadki niedoborów białka? Masz znajomego, który trafił do szpitala z powodu jego braków? Zapewne nie. Takie sytuacje mają miejsce wyłącznie w przypadku osób skrajnie niedożywionych. Ludzie spożywają znacznie więcej białka, niż jest to wskazane. Przyjmuje się, że dla osób mało aktywnych jest to 0,8-1 gram na kilogram masy ciała, a u osób aktywnych ok. 2 gramów. Taką ilość bez problemu dostarczam sobie, jedząc zbilansowane i urozmaicone posiłki, których podstawą są duże ilości warzyw, rośliny strączkowe, nasiona i orzechy.

3. Nie boisz się o niedobory?

Czy taką troską o wyniki badań otaczasz każdą napotkaną osobę, czy przypominasz swoim bliskim o konieczności wykonywania badań profilaktycznych? Niedobory podstawowych składników odżywczych grożą każdej osobie, której dieta charakteryzuje się bylejakością i powszechnym niedbalstwem. Jeśli dbasz o to, co masz na talerzu i regularnie się badasz, nie ma powodów, by martwić się o brak witamin i minerałów. Można jeść jajecznicę na śniadanie, wielki stek na obiad, a kolację w postaci karkówki z grilla zapić dwoma litrami coli i wykończyć się przed pięćdziesiątką, prawda? Weganie mogą żywić się tylko ciastkami Oreo lub przetworzonymi kiełbaskami sojowymi i podzielić los wszystkożerców.

Suplementy, o których należy pamiętać w kontekście niedoborów to:

a) witamina B12, która znajduje się wyłącznie w produktach odzwierzęcych. Jej produkcja odbywa się dopiero w jelicie grubym, zatem nie jesteśmy w stanie zapewnić jej sobie sami.

b) witamina D, co jest konsekwencją klimatu, w którym żyjemy i ilości światła słonecznego w okresie jesienno-zimowym. Wskazanie do jej suplementacji dotyczy wszystkich ludzi, niezależnie od diety.

Oba powyższe nie dotyczą oczywiście wyłącznie wegan, podobnie jak wszystkie inne niedobory od żelaza, przez wapń, skończywszy na magnezie.

4. Skąd bierzesz czas na gotowanie?

Przygotowanie posiłków na pełne dwa dni zajmuje mi zwykle około 40 minut. Z całym szacunkiem dla Marty Dymek, ale codzienne jedzenie nie musi wyglądać jak żywcem wyjęte z kart Jadłonomii. Ugotowanie kaszy, warzyw, zrobienie sałatek czy kanapek to tylko chwila. Wykwintne dania można zostawić sobie na weekend.

5. Czy ty masz w ogóle siłę wstać z łóżka?

I to jaką! Każdy dzień zaczynam tuż po 6:00, a kończę około 23:00. Normą w moim planie dnia są wieczorne biegi, kilkanaście kilometrów pedałowania do pracy czy prawdziwa wyrypa w górach. Oprócz tego pracuję, prowadzę audycje w radiu i udzielam się w stowarzyszeniu. Zresztą...kim ja jestem, żeby stanowić przykład wulkanu siły i energii. Popatrz na tych gości!
co jedzą weganie, weganizm
Torre Washington
sport weganizm
Fendrick Farris 
weganizm a sport
Patrik Baboumian



6. Jak ty się najadasz tymi warzywami?

Pozwól, że coś Ci pokażę. 
co jedzą weganie

Prawdą jest, że po zjedzeniu surowych owoców lub sałatki warzywnej robię się głodna już po 2 godzinach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by do swoich posiłków dodać bardziej treściwe składniki, takie jak ryż, kasza lub ziemniaki. Kuchnia roślinna ma to do siebie, że można się nią świetnie najeść, ale nie czuć się przy tym ociężałym. Potwierdzają to moi wszystkożerni znajomi.

7. Ile ty musisz zarabiać, żeby tak jeść?

Dieta roślinna najczęściej kojarzona jest w mlekiem migdałowym za 10 złotych, parówkami sojowymi za 8 czy też z zamiennikami produktów odzwierzęcych w postaci serów, kotlecików i innych wynalazków. Jasne, jest to urozmaicenie posiłków, a także spore ułatwienie na początku tej przygody, ale nie o to chodzi. Dla mnie ten sposób żywienia to po prostu nieprzetworzone jedzenie – wielkie ilości sezonowych warzyw i owoców, kasze, ryże, makarony i ziemniaki (bo ziemniaki to życie!). Reszta to tylko przyjemny dodatek i nie należy o tym zapominać.

8. Czy nie masz problemu, by przebywać pośród osób, które jedzą mięso?

Oczywiście! Nie bądźmy hipokrytami. Nie uważam swoich znajomych za krwiożerczych morderców, wszak sama przez wiele lat jadłam zwierzęta bez głębszych refleksji w tym temacie i na pewno nie myślę o sobie w takich kategoriach. Skupiam się na interesujących rzeczach, które razem robimy i na tym, co mam na własnym talerzu. Byle mi nic z niego nie wyjadali! :)

9. Nie masz czasem ochoty na kiełbasę z grilla lub karkówkę?

Nie, bo w tej chwili postrzegam je jako nieżywe zwierzę i nie wyobrażam sobie ich spożycia. Był czas, kiedy miałam ogromną ochotę na jajka i ser. Badania jednoznacznie wskazują, że ten drugi jest silnie uzależniający, więc to właśnie w tym upatruję takiego stanu rzeczy.
dieta roślinna

10. A ryby jesz?

Tak, wszakże ryby to bardzo znana roślina doniczkowa. :)


I tym humorystycznym akcentem kończę dzisiejszą wyliczankę. Liczę, że dzięki swojej obecności tutaj przekonacie się, że weganizm to bardzo prosty styl życia, który ma niezliczoną ilość zalet i naprawdę nie ma w tym nic trudnego. Jeśli cokolwiek Was nurtuje lub po prostu macie ochotę porozmawiać czy też o coś zapytać, nie krępujcie się i używajcie formularza kontaktowego z prawej strony lub ikonki wiadomości na moim profilu na Facebooku.  

środa, 7 czerwca 2017

8 wymówek, by nic nie robić. Twój podręczny zestaw.

8 wymówek, by nic nie robić. Twój podręczny zestaw.
motywacja do ćwiczeń wymówki
Nie chce ci się biegać? Zapłaciłeś 50 zł za Multisporta, ale siedzisz na kanapie z orzeszkami? A może kusi cię, by złośliwie skomentować kolejny wpis znajomego, który właśnie przebiegł 15 kilometrów z Endomondo, ale boisz się, że zarzuci ci zazdrość. Ty oczywiście bez problemu przejechałbyś 50 kilometrów na rowerze co drugi dzień, ale…

Nie martw się, już spieszę z pomocą! Przygotowałam dla ciebie gotowy zestaw wymówek. Możesz ich używać w dowolnej kolejności i kiedy tylko zechcesz. Nie obawiaj się modyfikować poszczególnych punktów w zależności od sytuacji. Najważniejsze, by zawsze ratowały cię z opresji.

1. Pogoda

Włącz AccuWeather lub wyjrzyj za okno i uruchom swoją kreatywność.
Jeśli jest lato i jest za gorąco – możesz zasłabnąć. Zwłaszcza o 6 rano lub po 20:00.
Jeśli pada deszcz – możesz zmoknąć, a statystyki są bezlitosne. 99% biegających w deszczu ulega roztopieniu. Podczas mrozów możesz zmarznąć, a trzy pozostałe pory roku to zbyt krótki czas, by odłożyć pieniądze na softshella. Pieniądze? Nie martw się, w tym temacie też ci pomogę.

2. Jestem zmęczony

Doskonale cię rozumiem. Nikt normalny nie chodzi spać o 22:00, skoro można robić tyle ciekawych rzeczy. Gdy miałeś 20 lat, 5 godzin snu w zupełności wystarczało, więc teraz powinno być podobnie, skoro czujesz się na tyle samo. Przecież nie jesteś na tyle szalony, żeby się zrywać i biegać o świcie.

3. Nie mam czasu

No właśnie – grafik napięty jak baranie jaja to poważny problem. Przecież doba ma tylko 24 godziny, a tablica na Faceboku nie przejrzy się sama. Właśnie ukazał się kolejny sezon House of Cards, a masz do nadrobienia jeszcze kilka odcinków Gry o Tron. To w pełni zrozumiałe, że w tak napięty harmonogram trudno będzie wcisnąć 30-minutowy trening.

4. Nie mam pieniędzy

Tutaj nic nie poradzimy. Jestem pewna, że prowadzisz arkusz w Excelu, gdzie spisujesz wszystkie przychody i wydatki w każdym miesiącu. Nie kupujesz batoników na przystanku, nie wydajesz pieniędzy na bzdurne magazyny, a mimo wszystko nie jesteś w stanie znaleźć funduszy na karnet lub adidasy. Prawda?

5. Mam nadciśnienie/grube kości/cukrzycę/wstaw dowolne

Najlepszą terapią na wszystkie powyższe, a także o wiele więcej schorzeń jest paczka czipsów oraz dużo odpoczynku na kanapie. Przyda się także lampka dobrego wina. Lekarz ci tego nie powiedział?

6. To nudne

Masz rację. Ziewam na samą myśl o przebywaniu sam na sam z nieciekawymi ludźmi i tym, co siedzi im w głowie przez kilkadziesiąt minut ciągiem. Oh, wait...

7. Podczas maratonu/wyścigów/zdobywania szczytu ktoś kiedyś umarł

Masz rację, nie ryzykuj! Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze, a we własnych czterech ścianach na pewno nic ci nie grozi. Tam kostucha nie sięga.

8. Będą się na mnie gapić

Po co psuć sobie nastrój kpiącymi spojrzeniami innych? Wiesz doskonale jak bardzo ciebie samego bawią ludzie, którzy biegają w parku lub właśnie po raz pierwszy wchodzą na Gęsią Szyję.


Mam nadzieję, że zamysł postu jest dla was jasny. Ciągłe usprawiedliwianie siebie i bezczynność nie prowadzi do niczego dobrego. Jeśli nie chcecie się ruszać i efekty takiego wyboru są dla was akceptowalne – ok, nie każdy musi być aktywny, ale jeśli ciągle narzekacie na swoją tkankę tłuszczową, na brak energii do działania i z zazdrością oglądacie te instagramowe sylwetki, to do roboty! Niech jutro będzie dziś. 
Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger