środa, 14 czerwca 2017

10 najczęstszych pytań o dietę roślinną

co jedzą weganie, czy weganizm jest drogi

Odkąd zdecydowałam się przejść na weganizm, nieustannie zadziwia mnie, jak często ludzie zadają te same pytania o dietę roślinną. Wydaje się ona trudna, monotonna i dostępna tylko dla wybrańców lub, jak kto woli, dziwaków i popaprańców. Wielu sądzi również, że ludzie, żywiący się w ten sposób są agresywni i zaglądają innym w talerz na każdym kroku, zatem nie ma sensu wchodzić z nimi w polemikę albo najlepiej skrzyknąć się w pięciu i zalać ich super śmiesznymi memami o tym jak moje jedzenie sra na twoje. Niestety, powodem negatywnego postrzegania diety roślinnej są często sami weganie, ale o tym może kiedy indziej. Dziś odpowiem na pytania, które słyszę zawsze, gdy ktoś dowie się o tym, że jem same rośliny.

1. To co ty jesz?!

To pytanie jest niekwestionowanym zwycięzcą. Prościej będzie odpowiedzieć, czego nie jem. Weganie nie jedzą mięsa oraz składników pochodzenia zwierzęcego, tj. jajek, nabiału oraz miodu. Wystarczy otworzyć swój umysł na bogactwo smaków, by dostrzec mnogość możliwości, jakie daje kuchnia roślinna. Poniżej prezentuję kilka przykładów tego, co jadam. Temat ten na pewno zostanie jeszcze opisany szerzej.
wegańskie jedzenie, weganizm

2. Skąd bierzesz białko?

Z roślin. Po prostu.
co jedzą weganie, skąd brać białko

 Czy znasz przypadki niedoborów białka? Masz znajomego, który trafił do szpitala z powodu jego braków? Zapewne nie. Takie sytuacje mają miejsce wyłącznie w przypadku osób skrajnie niedożywionych. Ludzie spożywają znacznie więcej białka, niż jest to wskazane. Przyjmuje się, że dla osób mało aktywnych jest to 0,8-1 gram na kilogram masy ciała, a u osób aktywnych ok. 2 gramów. Taką ilość bez problemu dostarczam sobie, jedząc zbilansowane i urozmaicone posiłki, których podstawą są duże ilości warzyw, rośliny strączkowe, nasiona i orzechy.

3. Nie boisz się o niedobory?

Czy taką troską o wyniki badań otaczasz każdą napotkaną osobę, czy przypominasz swoim bliskim o konieczności wykonywania badań profilaktycznych? Niedobory podstawowych składników odżywczych grożą każdej osobie, której dieta charakteryzuje się bylejakością i powszechnym niedbalstwem. Jeśli dbasz o to, co masz na talerzu i regularnie się badasz, nie ma powodów, by martwić się o brak witamin i minerałów. Można jeść jajecznicę na śniadanie, wielki stek na obiad, a kolację w postaci karkówki z grilla zapić dwoma litrami coli i wykończyć się przed pięćdziesiątką, prawda? Weganie mogą żywić się tylko ciastkami Oreo lub przetworzonymi kiełbaskami sojowymi i podzielić los wszystkożerców.

Suplementy, o których należy pamiętać w kontekście niedoborów to:

a) witamina B12, która znajduje się wyłącznie w produktach odzwierzęcych. Jej produkcja odbywa się dopiero w jelicie grubym, zatem nie jesteśmy w stanie zapewnić jej sobie sami.

b) witamina D, co jest konsekwencją klimatu, w którym żyjemy i ilości światła słonecznego w okresie jesienno-zimowym. Wskazanie do jej suplementacji dotyczy wszystkich ludzi, niezależnie od diety.

Oba powyższe nie dotyczą oczywiście wyłącznie wegan, podobnie jak wszystkie inne niedobory od żelaza, przez wapń, skończywszy na magnezie.

4. Skąd bierzesz czas na gotowanie?

Przygotowanie posiłków na pełne dwa dni zajmuje mi zwykle około 40 minut. Z całym szacunkiem dla Marty Dymek, ale codzienne jedzenie nie musi wyglądać jak żywcem wyjęte z kart Jadłonomii. Ugotowanie kaszy, warzyw, zrobienie sałatek czy kanapek to tylko chwila. Wykwintne dania można zostawić sobie na weekend.

5. Czy ty masz w ogóle siłę wstać z łóżka?

I to jaką! Każdy dzień zaczynam tuż po 6:00, a kończę około 23:00. Normą w moim planie dnia są wieczorne biegi, kilkanaście kilometrów pedałowania do pracy czy prawdziwa wyrypa w górach. Oprócz tego pracuję, prowadzę audycje w radiu i udzielam się w stowarzyszeniu. Zresztą...kim ja jestem, żeby stanowić przykład wulkanu siły i energii. Popatrz na tych gości!
co jedzą weganie, weganizm
Torre Washington
sport weganizm
Fendrick Farris 
weganizm a sport
Patrik Baboumian



6. Jak ty się najadasz tymi warzywami?

Pozwól, że coś Ci pokażę. 
co jedzą weganie

Prawdą jest, że po zjedzeniu surowych owoców lub sałatki warzywnej robię się głodna już po 2 godzinach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by do swoich posiłków dodać bardziej treściwe składniki, takie jak ryż, kasza lub ziemniaki. Kuchnia roślinna ma to do siebie, że można się nią świetnie najeść, ale nie czuć się przy tym ociężałym. Potwierdzają to moi wszystkożerni znajomi.

7. Ile ty musisz zarabiać, żeby tak jeść?

Dieta roślinna najczęściej kojarzona jest w mlekiem migdałowym za 10 złotych, parówkami sojowymi za 8 czy też z zamiennikami produktów odzwierzęcych w postaci serów, kotlecików i innych wynalazków. Jasne, jest to urozmaicenie posiłków, a także spore ułatwienie na początku tej przygody, ale nie o to chodzi. Dla mnie ten sposób żywienia to po prostu nieprzetworzone jedzenie – wielkie ilości sezonowych warzyw i owoców, kasze, ryże, makarony i ziemniaki (bo ziemniaki to życie!). Reszta to tylko przyjemny dodatek i nie należy o tym zapominać.

8. Czy nie masz problemu, by przebywać pośród osób, które jedzą mięso?

Oczywiście! Nie bądźmy hipokrytami. Nie uważam swoich znajomych za krwiożerczych morderców, wszak sama przez wiele lat jadłam zwierzęta bez głębszych refleksji w tym temacie i na pewno nie myślę o sobie w takich kategoriach. Skupiam się na interesujących rzeczach, które razem robimy i na tym, co mam na własnym talerzu. Byle mi nic z niego nie wyjadali! :)

9. Nie masz czasem ochoty na kiełbasę z grilla lub karkówkę?

Nie, bo w tej chwili postrzegam je jako nieżywe zwierzę i nie wyobrażam sobie ich spożycia. Był czas, kiedy miałam ogromną ochotę na jajka i ser. Badania jednoznacznie wskazują, że ten drugi jest silnie uzależniający, więc to właśnie w tym upatruję takiego stanu rzeczy.
dieta roślinna

10. A ryby jesz?

Tak, wszakże ryby to bardzo znana roślina doniczkowa. :)


I tym humorystycznym akcentem kończę dzisiejszą wyliczankę. Liczę, że dzięki swojej obecności tutaj przekonacie się, że weganizm to bardzo prosty styl życia, który ma niezliczoną ilość zalet i naprawdę nie ma w tym nic trudnego. Jeśli cokolwiek Was nurtuje lub po prostu macie ochotę porozmawiać czy też o coś zapytać, nie krępujcie się i używajcie formularza kontaktowego z prawej strony lub ikonki wiadomości na moim profilu na Facebooku.  

7 komentarzy:

  1. Nie jestem weganką, ale z konieczności moja dieta jest w dużej mierze roślinna. Naprawdę mnie rozwala jak ludzie mówią mi "ale to teraz możesz mieć niedobory", a sami jedzą ciastka i chipsy :D to kto z nas ma większe szanse na te niedobory? Nie słyszałam nigdy o tym ciężarowcu, a że szukam inspiracji w tym kierunku u ludzi, którzy uprawiają tę samą dyscyplinę co ja- biegnę googlować o jego diecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... Co Ty jesz? Bo my codziennie kotleta, ziemniaki i surówkę z kiszonej kapusty. :)

      Usuń
  2. Świetny post :) Jestem wegetarianką, serów i jajek z diety nie wykluczyłam. Mimo to spotykam się z podobnymi pytaniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam Ci ten krok. Jeśli tylko zechcesz, napisz do mnie, a podsunę Ci ciekawe materiały w tym temacie. :)

      Usuń
  3. super wpis, dzięki za dawkę cennych informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedź na ostatnie pytanie rozśmieszyła mnie do łez :D
    Sama mięso jem, jednak dlatego, że zwyczajnie je lubię...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha, skąd ja to znam? ;) Chociaż jestem dopiero na początku drogi do weganizmu (wcąż czasem sięgam po ser biały) to też nie mogę się opędzić od tych pytań - co Ty jesz, czy nie masz ochoty na... i przecież tak się nei da najeść...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger