sobota, 17 czerwca 2017

Karkonosze: nad Wodospad Panczawski

Karkonosze, trasa, śnieżne kotły

Wiedząc, że prognozy na długi są, delikatnie mówiąc, mało optymistyczne, postanowiłam zniszczyć się na zapas już w Boże Ciało. O tym, że niszczenie się zrozumiałam zbyt dosłownie - później. Wybór padł na Karkonosze, które sprawdzają się zawsze, gdy chcę wyjechać na jeden dzień i zrobić konkretną pętlę.
śnieżne kotły, szrenica
Ze Szklarskiej Poręby kieruję się żółtym szlakiem ku Starej Drodze i dalej do schroniska Pod Łabskim Szczytem. Choć trasa ta wygląda mało wymagająco, jest wręcz przeciwnie - to właśnie tutaj nogi zmierzą się dziś z największą sumą przewyższeń.
Śnieżne kotły, szrenica
Czas na chwilę odpoczynku przy eksplorowaniu Kukułczych Skał. To trzy 7-metrowe formacje, z których rozpościera się fantastyczny widok na Szrenicę i okolice.
Kukułcze skały, śnieżne kotły

śnieżne kotły, szrenica
fot. Łukasz Kubik
Po chwili marszu docieram do schroniska Pod Łabskim Szczytem, po drodze mijając idealny przykład pozostałości po osobach, które od natury powinny trzymać się najdalej jak to możliwe, a poniższą naklejkę dostać na stałe przyklejoną na durny łeb.
śnieżne kotły, łabski szczyt

wdospad panczawy, szrenica
Przerwa w schronisku nie jest konieczna, więc ruszam dalej - ku Śnieżnym Kotłom. Niebo zaczyna się odrobinę chmurzyć i robi się chłodniej. W sam raz na chwilę wytchnienia przy dobrym napoju.
śnieżne kotły, karkonosze

wodospad panczawski,szrenica
Na tym etapie daje o sobie znać moje mocno przeciążone ostatnimi biegami kolano. Zdaję sobie sprawę, że tym razem nie obędzie się bez powrotu na krzesełko u ortopedy... Nic to - trzeba iść dalej.
wodospad panczawy

Ostatni punkt programu to Wodospad Panczawski - najwyższy w całych Karkonoszach, Sudetach i Czechach zarazem. Wysokie na 148 metrów kaskady stanowią wspaniały punkt widokowy na Karkonosze i Dolinę Łaby. Tylko spójrzcie!
Niestety, w tym momencie rozładowały mi się baterie od aparatu, toteż muszę posiłkować się zdjęciami, wykonanymi telefonem.
karkonosze

wodospad panczawski

wodospad panczawski
Podsumowując - trasa liczy około 23 kilometrów i 1000 metrów przewyższeń w górę oraz w dół. Całość zajmuje około 8 godzin marszu i tworzy pętlę bez konieczności wracania tą samą drogą. Odcinek Szklarska Poręba - Szrenica - Śnieżne kotły opisałam tutaj. A teraz czas na regenerację umęczonych kolan przed kolejnymi startami i długimi wycieczkami.


10 komentarzy:

  1. Trochę wstyd się przyznać, ale nie znam za bardzo Karkonoszy... Natomiast wszelkie wodospady uwielbiam i chętnie bym kiedyś zobaczyła wodospad Panczawski w pełnej krasi.
    Pozdrawiam i życzę wielu pięknych podróży. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękną miałaś pogodę na taką wyprawę :). Wodospady uwielbiamy, szczególnie nasza 14-miesięczna córka, która tylko jak słyszy szum wody śmieje się na cały głos. A my razem z nim. W tym roku planujemy odwiedzić wodospady Karkonoszy, bo do nich mamy najbliżej, na razie zaczęliśmy od Wodospadu Podgórnej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zatęskniłam... Za górami, za podróżą. Za miejscem, gdzie byłam tak szczęśliwa i bezpieczna. Wrócę ale już w innej formie. Bo w Karkonoszach jest taki duch, który ciągle czuwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie tam! Zapisuję na najbliższe (albo kolejne, bo dzieci jeszcze małe) lato!

    OdpowiedzUsuń
  5. "a poniższą naklejkę dostać na stałe przyklejoną na durny łeb" - lubię Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Uwielbiam polskie góry, najbardziej chyba Beskid Niski. To co mnie zniechęca to tłok w sezonie, chociaż muszę przyznać, że w Karkonosze zaglądam rzadko.
    Fajna relacja i fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Karkonoszy do tej pory byłam jedynie w Karpaczu

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, jak ja lubię Karkonosze i Szklarską! Za tęskniłam :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger