niedziela, 20 sierpnia 2017

Rudawy Janowickie: Sokolik i Krzyżna Góra

Rudawy Janowickie: Sokolik i Krzyżna Góra
Sokolik Krzyżna Góra

Czy wspominałam kiedyś, że tak zwany przypał to moje drugie imię? Pewnie nie raz. Trasę na Sokolik planowałam zrealizować już zimą 2016 r. Sprawdziłam więc pociągi, mapę, czas przejścia i ewentualne alternatywy na pętelkę do stacji PKP. Nie sprawdziłam tylko jednego – pogody. Drobiazg.

Okazało się, że tego dnia prognozowano śnieżycę, ale to nie wszystko. Drzwi pociągu nie otworzyły się w Trzcińsku, mimo że naciskałam guzik zapamiętale. Chcąc nie chcąc, pojechałam do Wojanowa. Nic to – pomyślałam – zobaczę pałac i wydłużę spacer. Na drodze nie było żywej duszy, z jakiegoś domostwa wybiegły trzy psy, które prawie mnie pogryzły, ale w końcu dotarłam do Szwajcarki. Pogoda była tragiczna, więc weszłam na Krzyżną, by doznać obowiązkowego szczytowania i skierowałam się ku PKP. Gdy widziałam już wymarzoną tabliczkę San FranTrzcińsko, pociąg do Wrocławia odjechał. I tak marzłam sobie kolejne 90 minut…

Szybko zapomniałam o tym pechowym dniu  i wróciłam w Rudawy kilkanaście tygodni później. Och, co to był za dzień! Miał być spacer i odpoczynek wśród natury, a okazało się, że było jeszcze lepiej. Czy to w ogóle możliwe? Tak!

Trzcińsko

Rudawy Janowickie




Przypadkiem dowiedziałam się, że tego dnia nieopodal foodtrucka Limonka odbywa się występ w ramach inicjatywy Kultura na poziomie. Rozpoczynał się w samo południe, więc głupio było nie skorzystać. Fantastyczne wydarzenie! Nigdy wcześniej nie słyszałam o Francis Tuan, a szkoda, bo zagrali bardzo klimatyczny koncert. Było także coś w moim stylu, bowiem publiczność rzuciła wyzwanie zespołowi – zaśpiewać utwór Ryszarda Rynkowskiego w stylu Black Sabbath. Czy moje serce mogło pomieścić tyle radości?! A przede mną jeszcze trekking przy wspaniałej pogodzie.

Rudawy janowickie


Najpierw weszłam na Sokolik, który musiałam odpuścić zimową porą. Coś pięknego. Tego widoku nie zepsuły mi nawet polityczne rozmowy półnagich turystów. Po chwili oddechu udałam się na dół, by odbić na czarny szlak i Krzyżną Górę. Pan, który robił mi zdjęcie, wyraził ubolewanie nad samotnymi wędrówkami, „bo nie ma kto człowiekowi zrobić fotki”. Może to dlatego w zeszłym tygodniu kupiłam selfie-sticka?

Sokolik


Rudawy Janowickie


Rudawy Janowickie

Ten dzień miał być wyrównaniem rachunków z innym pechowym wyjazdem. Przypadkiem okazał się jednym z najpiękniejszych w pierwszym półroczu 2017 roku.

sobota, 19 sierpnia 2017

KGP: Góry Orlickie i Orlica bez tłumów

KGP: Góry Orlickie i Orlica bez tłumów
Korona Gór Polski Sudety

Jeśli ze zgrozą oglądasz zdjęcia tłumów na Śnieżce czy też kolejek na Giewont, mam dla Ciebie sprawdzoną receptę. Ten jeden raz nie idź tam, gdzie idą wszyscy. Chwyć mapę do ręki i zaplanuj trasę mniej uczęszczanymi szlakami, a Tatry zostaw sobie na przykład na marzec lub listopad.

Tym razem padło na Góry Orlickie i kolejny szczyt Korony Gór Polski, Orlicę. Zdecydowałam się na dłuższy wariant trasy, tj. Duszniki Zdrój – Kozia Hala – Orlica, co daje nam około 10 kilometrów trekkingu w jedną stronę.

Jeśli z jakiegoś powodu interesuje was o wiele krótsza wersja, to polecam rozpocząć w Zieleńcu.

Na początku mojego spaceru odwiedziłam niezwykle urokliwy i zadbany Park Zdrojowy po to, by później przez następne 20 minut szukać wejścia na czerwony szlak. Okazało się, że jest ukryty pomiędzy drzewami w najmniej logicznym dla mnie miejscu. Część z was zaśmieje się teraz pod nosem, ale takie akcje to moja specjalność.

Korona Gór


Góry Orlickie



Po początkowych trudnościach złapałam wiatr w żagle i dalej poszło już z górki, choć pod górkę.
Leśna droga bez żywej duszy, opustoszała Kozia Hala i krótki przystanek na jednym z najpiękniejszych parkingów Dolnego Śląska, a stamtąd już prosto na szczyt.


Korona Gór Polski


Robię pamiątkowy wpis w wiacie turystycznej i 3 minuty później staję na Orlicy, gdzie znajduje się trójstronny pomnik. Upamiętnia on Johna Quincy Adamsa (prezydenta USA), Fryderyka Chopina oraz cesarza Józefa II. Wszyscy trzej stanęli na wierzchołku góry kolejno w 1800,1826 i 1779 roku.
Góry Orlickie

Korona Gór Polski
Korona Gór Polski

Po zejściu ze szczytu minął mnie pojazd znajdującej się nieopodal jednostki wojskowej. Prowadzący go żołnierz zaproponował mi podwiezienie do miasta, ale ambitnie zdecydowałam się zejść sama. 30 minut później trochę żałowałam tej decyzji, bowiem asfaltowa droga w pełnym słońcu nie należy do najbardziej atrakcyjnych. Kieorwca ten był jedną z trzech(!) osób, które spotkałam tego dnia, więc widzicie sami, że to niewiele jak na końcówkę czerwca.

Po całym dniu na szlaku, przy pięknej pogodzie, Orlica, najwyższy szczyt Gór Orlickich i Sudetów Środkowych dołączyła do moich wspomnień ze zdobywania Korony Gór Polski i pozostawiła piękne wspomnienia z niezwykle urokliwych Dusznik - Zdroju. O nich jednak opowiem wam innym razem.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Wrocław: 4 pomysły na lato w mieście

Wrocław: 4 pomysły na lato w mieście

Nie wyrobiłeś targetu? Masz za dużo ASAP-ów? A może po sprawdzeniu stanu konta zrozumiałeś, że jednak nie jesteś zmęczony? Nie ma znaczenia! Lato w mieście też może być ciekawe. Dziś pokażę ci, jak można spędzić czas we Wrocławiu i jego bliskich okolicach.



1. Muzeum Motoryzacji i Zamek Topacz

Wrocław zwiedzanie

Fiat 126p, legendarny Sokół czy Junak to tylko niektóre pojazdy, które czekają na nas w Topaczu. Eksponaty, które można obejrzeć w jednym z budynków to zaledwie początek atrakcji. Dodam, że  niezwykle tanich atrakcji, bo normalny bilet kosztuje w tej chwili 12 złotych. Niezwykle urokliwy i zadbany teren zamku można zwiedzać nieodpłatnie. Gorąco polecam na wycieczkę rowerową - na pewno się nie zawiedziecie. Zresztą - zobaczcie sami!

Co zobaczyć we wroclawiu

Wrocław atrakcje

Wrocław atrakcje

Cena: 12 zł za bilet normalny i 8 zł za ulgowy. Dzieci do lat 7 wchodzą bezpłatnie.                                                   
Więcej informacji: http://muzeum.topacz.pl/

2. Park Linowy Wyspa Opatowicka we Wrocławiu

Wyobrażacie sobie, że dopiero w tym roku po raz pierwszy w życiu byłam w parku linowym? Niesamowite przeżycie! Mamy tu do dyspozycji kilka tras o rosnącym poziomie trudności. Z niemałym zdziwieniem obserwowałam kilkuletnie dzieci, wpinające Petzle ze skupieniem i wprawą godną taternika. I to wszystko bez cienia strachu, czego nie mogę napisać o sobie. Niektóre przeszkody są nieco wymagające fizycznie, inne zaś pokonamy przy zaangażowaniu swojej głowy, a - wierzcie mi - o to bywa trudno, gdy stoisz na wąskiej platformie pomiędzy drzewami, a od gruntu dzieli cię kilkanaście metrów. 
Opatowicka Wrocław


Wrocław co zwiedzić


Cennik weekendowy: 45 zł za bilet normalny, 35 zł za ulogowy i 25 zł za dziecięcy (oraz dla posiadaczy karty Multisport)

Więcej informacji: http://opatowicka.pl

3. Kolejkowo

Kolejkowo czyli wspaniały świat w miniaturze i obsługa na najwyższym poziomie. Tuż po przekroczeniu progu przywitał mnie niesamowicie uśmiechnięty pan, który przypomniał, że należy uwaznie zaglądać do każdego domu i mieszkania na makiecie, bowiem często kryją się tam sceny niezauważalne na pierwszy rzut oka. I tak dowiedziałam się, co na co dzień robią Kolejkowianie, gdzie jeżdżą na nartach, gdzie kąpią się latem, a także w których pubach lubią wypić dobrego krafta. 

Atrakcje we Wrocławiu

Wrocław atrakcje

Kolejkowo

Co zobaczyć we Wrocławiu


Cena: 19 zł za bilet normalny, 15 zł za ulgowy

Więcej informacji: http://kolejkowo.pl/

4. Kotowice z wieżą widokową

Kolejny pomysł na wycieczkę rowerową za miasto. Kotowice to wieś, znajdująca się około 10 kilometrów od Wrocławia w gminie Siechnice. W 2012 roku stanęła tam charakterystyczna, wysoka na 40 metrów, wieża widokowa, która pozwala nam obejrzeć zarys Sudetów, Masywu Ślęży, panoramę Wrocławia i okolicznych miejscowości. 

Atrakcje Wrocław

Kotowice wieża


Cena: wstęp bezpłatny (obiekt dostępny jest od marca do września)

Mam nadzieję, że tego typu posty okażą się dla Was przydatne. Z dziką radością wypisuję moim znajomym pomysły na wycieczki górskie, ale tym razem wzięłam pod uwagę tych, którzy chcieliby zrobić coś ciekawego w moim mieście, gdy obowiązkowe punkty programu już dawno widzieli. 

Jeśli życzycie sobie kolejnych części, dajcie znać!
Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger