sobota, 19 sierpnia 2017

KGP: Góry Orlickie i Orlica bez tłumów

Korona Gór Polski Sudety

Jeśli ze zgrozą oglądasz zdjęcia tłumów na Śnieżce czy też kolejek na Giewont, mam dla Ciebie sprawdzoną receptę. Ten jeden raz nie idź tam, gdzie idą wszyscy. Chwyć mapę do ręki i zaplanuj trasę mniej uczęszczanymi szlakami, a Tatry zostaw sobie na przykład na marzec lub listopad.

Tym razem padło na Góry Orlickie i kolejny szczyt Korony Gór Polski, Orlicę. Zdecydowałam się na dłuższy wariant trasy, tj. Duszniki Zdrój – Kozia Hala – Orlica, co daje nam około 10 kilometrów trekkingu w jedną stronę.

Jeśli z jakiegoś powodu interesuje was o wiele krótsza wersja, to polecam rozpocząć w Zieleńcu.

Na początku mojego spaceru odwiedziłam niezwykle urokliwy i zadbany Park Zdrojowy po to, by później przez następne 20 minut szukać wejścia na czerwony szlak. Okazało się, że jest ukryty pomiędzy drzewami w najmniej logicznym dla mnie miejscu. Część z was zaśmieje się teraz pod nosem, ale takie akcje to moja specjalność.

Korona Gór


Góry Orlickie



Po początkowych trudnościach złapałam wiatr w żagle i dalej poszło już z górki, choć pod górkę.
Leśna droga bez żywej duszy, opustoszała Kozia Hala i krótki przystanek na jednym z najpiękniejszych parkingów Dolnego Śląska, a stamtąd już prosto na szczyt.


Korona Gór Polski


Robię pamiątkowy wpis w wiacie turystycznej i 3 minuty później staję na Orlicy, gdzie znajduje się trójstronny pomnik. Upamiętnia on Johna Quincy Adamsa (prezydenta USA), Fryderyka Chopina oraz cesarza Józefa II. Wszyscy trzej stanęli na wierzchołku góry kolejno w 1800,1826 i 1779 roku.
Góry Orlickie

Korona Gór Polski
Korona Gór Polski

Po zejściu ze szczytu minął mnie pojazd znajdującej się nieopodal jednostki wojskowej. Prowadzący go żołnierz zaproponował mi podwiezienie do miasta, ale ambitnie zdecydowałam się zejść sama. 30 minut później trochę żałowałam tej decyzji, bowiem asfaltowa droga w pełnym słońcu nie należy do najbardziej atrakcyjnych. Kieorwca ten był jedną z trzech(!) osób, które spotkałam tego dnia, więc widzicie sami, że to niewiele jak na końcówkę czerwca.

Po całym dniu na szlaku, przy pięknej pogodzie, Orlica, najwyższy szczyt Gór Orlickich i Sudetów Środkowych dołączyła do moich wspomnień ze zdobywania Korony Gór Polski i pozostawiła piękne wspomnienia z niezwykle urokliwych Dusznik - Zdroju. O nich jednak opowiem wam innym razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger