czwartek, 2 listopada 2017

Złota polska jesień w Karkonoszach: Śnieżka


W tym roku jesień przyniosła nam iście pocztówkowe krajobrazy. Najpierw cieszyłam się nimi w Tatrach, a potem we wrocławskich parkach. Pozostał jednak niedosyt, jak zwykle. Decyzja zapadła w chwilę – Karkonosze. Ostatni raz dobrą widoczność ze Śnieżki miałam kilka lat temu, więc wybór padł na ten popularny cel.

Dodatkowym czynnikiem był test biletu zintegrowanego na podróż z Wrocławia do Karpacza. Ostatecznie jednak stanęło na podróży autem, bo moje zdolności organizacyjne o 4:00 są znacznie ograniczone, a dzień wcześniej wybrałam się spontanicznie na mecz lokalnej drużyny, więc nie pozostało mi wiele snu.

Tuż po 6:00 byliśmy już na miejscu. Tym razem towarzyszył mi kolega, po którym można było spodziewać się aprobaty dla niecodziennej pory wycieczki. Rozpoczęliśmy przy Kruczych Skałach, a zaczęło się ciekawie, bo popsuł mi się jeden kijek. Moje kolano było w kiepskim stanie po tatrzańskich wojażach, więc komfort wędrówki zapowiadał się przeciętnie. Ostatecznie okazało się, że z jednym kijkiem też się da.

Pierwszy dłuższy postój przyniósł bajeczne widoki na miasto, budzące się do życia. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto wstawać o nieludzkiej porze. Na szlaku słyszysz tylko własne kroki i oddech.
Karkonosze szlak na śnieżkę
karkonosze trasy
Stróż spod Jelenki :)
karkonosze trasa

Ten zachwyt nad kolorami i fantastyczną pogodą spowodował, że nasza droga na szczyt nieco się wydłużyła, ale zaowocowała wieloma zdjęciami. Już przed południem na Śnieżce było tłoczno i gwarno. Wciąż nie mogę się przyzwyczaić do takiego widoku, bo jeszcze do niedawna w górach bywałam głównie w środku tygodnia.
karkonosze trasy

Był to pierwszy od kilku lat trekking na Śnieżkę, który przyniósł mi wspaniałą widoczność. W końcu nie bez powodu jest ona nazywana kapryśną górą.
karkonosze
karkonosze trasy




Na drogę powrotną wybraliśmy czerwony szlak przez Dom Śląski i Schronisko nad Łomniczką, a później odbicie na szlak żółty, gdzie było zdecydowanie mniej ludzi, ale także sporo drzew liściastych, które idealnie nadawały się na jesienną sesję na stronę Łukasza. Serdecznie Was zapraszam do obejrzenia jego zdjęć, bo ma do tego niesamowite serce (i oczywiście oko). Próbka ze wspomnianego żółtego szlaku poniżej.

Informacje praktyczne:

Trudność: przy dobrej pogodzie jedynie kondycyjna. Zimą i przy dużych prędkościach wiatru Śnieżka może być bardzo niebezpieczna. Niektóre odcinki w jej pobliżu są na ten czas zamykane - sprawdzajcie informacje na stronie parku.

Szczyt: obecnie obserwatorium nie działa. Jest jednak czeski punkt gastronomiczny, gdzie istnieje możliwość zapłacenia w koronach i w złotówkach, również kartą.

Trasa:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger