sobota, 5 maja 2018

Pierwsze zawody biegowe - pigułka informacji

Biegasz już jakiś czas i dojrzewa w tobie myśl o tym, by jakoś to uczcić startem w zawodach? Ciekawi cię, jak to jest biec w tysięcznym tłumie i chcieć coraz więcej? Dobrze trafiłeś.
Być może po przeczytaniu tego tekstu nie dołączysz do osób, które zdają się nie dostrzegać, że oprócz nich na linii startu stają setki innych osób.

Zapisy i pakiet startowy

Zapisy na biegi rozpoczynają się kilka miesięcy wcześniej i zazwyczaj ceny są niższe niż tuż przed startem, więc warto pomyśleć o tym z wyprzedzeniem. W przypadku bardzo popularnych biegów wybór takiej opcji jest koniecznością, bo pakiety startowe znikają w mgnieniu oka.

Gdzie szukać zawodów w pobliżu swojego miejsca zamieszkania? Polecam serwisy Run-log i Maratony Polskie, z których korzystam na co dzień. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z bieganiem i nie wiesz, czy spodoba ci się klimat takich wyścigów, to polecam wybór dystansu 5 km. Jest on na tyle krótki, że każdy zdrowy człowiek jest w stanie go pokonać, a zarazem odpowiedni, by sprawdzić, jak radzisz sobie z bieganiem pośród kilkuset osób.

W moim przypadku był to świetny sposób motywujący do rozpoczęcia regularnych treningów, bowiem zapisując się na pierwsze zawody nie potrafiłam przebiec nawet kilometra. Co więcej – nie znosiłam biegać.

Dzień startu

Zakładam, że pierwszy bieg, w jakim bierzesz udział to dystans 5 lub 10 km, więc w kwestii żywienia poranek w dzień startu nie powinien różnić się niczym od każdego innego poranka. Warto pojawić się na starcie godzinę - półtorej przed rozpoczęciem biegu, by spokojnie oddać plecak/torbę do depozytu, odebrać pakiet startowy (jeśli organizator nie umożliwił tego dzień wcześniej) i w spokoju przypiąć sobie numer i chip pomiaru czasu.
Zazwyczaj taką pigułkę informacji o biegu otrzymuje się drogą mailową z odpowiednim wyprzedzeniem.

W zawodach, w których biegam chip pomiarowy jest umieszczany na odwrocie numeru startowego, ale zdarza się, że pakiet startowy zawiera chip, który musisz przewiązać sobie przez sznurówkę buta. To właśnie tam jest jego miejsce – nie w kieszeni czy w dłoni.

3,2,1…

Wszystko gotowe, wspólna rozgrzewka zrobiona, a spiker zaprasza uczestników do ustawienia się na linii startu. To moment, w którym realistycznie oceniasz swoje możliwości. Zakładam, że każdy z nas przed pierwszym biegiem mierzył sobie czas, używając Endomondo lub zegarka. Rzuć okiem na wyniki dowolnego biegu na dystansie, który wybrałeś i oceń, jak wypadasz na tle innych. To właśnie na tej podstawie powinieneś wybrać miejsce, w którym staniesz.

Jeśli 5 kilometrów pokonujesz w 17-18 minut, to jest to powód, by stanąć w pierwszym rzędzie. W przeciwnym razie nie rób tego, bo będziesz zawadzać innym.
Ot, taka środkowa pozycja. :)

W zawodach biegowych liczy się czas netto, czyli czas mierzony od momentu, gdy przekroczysz linię startu, a nie od symbolicznego wystrzału. Nie ma więc znaczenia, że ustawisz się na samym końcu. Jeśli 5 kilometrów pokonujesz w 45 minut, to właśnie tam powinieneś stanąć, by nie utrudniać biegu innym.

Na trasie

Trzymaj tempo! Nie daj się ponieść euforii startowej i nie pędź jak szalony, bo spalisz się po kilkuset metrach i opadniesz z sił. Jeśli celujesz w 30:00 minut na 5 kilometrów, to biegnij w tempie 6 minut na kilometr i przyspiesz na końcu. Niemal na każdych zawodach widzę, jak ludzie wyrywają do przodu jak szaleni, po to, by po chwili złapać się za bok i zatrzymać z trudem łapiąc oddech.

Właśnie... Jeśli z jakiegoś powodu musisz się zatrzymać lub przejść do marszu – zejdź na bok. Wydaje mi się, że nie jest to wiedza tajemna, a mimo to, cały czas spotykam się z sytuacją, gdy ktoś staje na środku drogi niczym wół i zdaje się nie zauważać, że ma za swoimi plecami kilkadziesiąt osób.

Jeśli biegniesz z psem, wózkiem dziecięcym lub kijami, to rozejrzyj się dokoła, by nie blokować drogi innym osobom.

Jeśli słyszysz „Lewa wolna”, to oznacza to, że ktoś chce cię wyminąć właśnie z lewej strony. Warto więc zadbać o to, by muzyka w uszach nie zagłuszała nam otoczenia.

Na krótszych dystansach nie zachodzi konieczność uzupełniania płynów, dlatego nie spodziewaj się punktów z wodą, jeśli biegniesz piątkę. Przy zawodach na 10 kilometrów zazwyczaj spotykam się z jednym punktem w połowie trasy.

Meta

I tyle! Jesteś na mecie. Medal otrzymuje każdy uczestnik, który ukończył bieg i zmieścił się w regulaminowym limicie czasowym. Numer startowy jest dla ciebie na pamiątkę, a chip z buta oddajesz w wyznaczonym miejscu (zazwyczaj jest to kartonik). W biegach, w których biorę udział zazwyczaj jest przewidziany wegetariański posiłek regeneracyjny. Dodatkowo zawsze zabieram ze sobą banany i daktyle, by zjeść coś tuż po przekroczeniu linii mety.

Startowanie w imprezach masowych można podsumować krótko – biegaj i daj biegać innym. Jeśli każdy wyjdzie z tego założenia, to, przy dobrej organizacji wydarzenia, każdy kolejny medal będzie przywoływał fantastyczne wspomnienia. W tym miejscu muszę cię także ostrzec - to uzależnia. Kilkanaście minut przekroczeniu linii mety będziesz mieć ochotę na kolejne i kolejne zawody, więc lepiej zacznij prowadzić budżet domowy, jeśli jeszcze tego nie robisz.

Zobacz też, jak zabrać się za to całe bieganie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Sięgając nieba , Blogger